Kasprowy Wierch 02.05.2007 |
| Jest 7:30. Wychodzimy z "domu" i jedziemy na Rondo a potem myk do busa i do Kuźnic. I powoli opadają nam ręce. 8 rano, kolejka kursuje pół godziny dopiero, a tu 3-4 godziny stania. No ale na jedno nam wyjdzie jakbyśmy mieli podchodzić na Kasprowy, a z tak doładowanymi plecakami umęczylibyśmy się setnie, a w planach Świnica i Zawrat. No to czekamy. Chwilę później nachodzą nas jednak wątpliwości, kolejka ledwo co się przesuwa do przodu...Może jednak iść? Rzucamy monetą - wypada że powinniśmy się zebrać i wyleźć ale jakoś nie możemy się zebrać, postoimy - zobaczymy. Na polu 1 stopień powyżej zera, zimno jak diabli; jeszcze jak stoi się w słońcu to pół biedy - gorzej w cieniu. Mija godzina, dwie, trzy... cholera trzeba było jednak iść. No ale niech będzie, teraz już się opłaca, zresztą parę ładnych lat kolejką już nie jechaliśmy, a za kilka dni będą ją już rozbierać, to niech się nazywa że pożegnalnie sobie wjedziemy. 5 godzin. Jesteśmy przy kasie. Jeszcze tylko półgodzinna jazda w górę i...jest 14:30. Dojście na Przełęcz Liliowe zajmuje nam 1,5 h - wyślizgany śnieg i skały, z Beskidu schodzimy po linie. Umęczenie pięciogodzinnym staniem w kolejce nie mamy już nawet ochoty pakować się na Świnicę, zresztą już późnawo a warunki dość ciężkie - zeszłoby nam na nią sporo czasu. Robimy zdjęcia i schodzimy z Liliowego do Murowańca, a potem klasycznie przez Skupniów Upłaz do Kuźnic. Trochę poirytowani, że głupia kolejka zeżarła nam pół dnia, planujemy odbić go sobie nazajutrz. |

Mufa6 odsłon
|
|

Kolejka do kolejki8 odsłon
|
|

I jeszcze dłuższa kolejka14 odsłon
|
|

8 odsłon
|
|

8 odsłon
|
|

7 odsłon
|
|

Nic tak nie męczy jak 5 godzin w kolejce9 odsłon
|
|

8 odsłon
|
|

7 odsłon
|
|

Prawie alpinistka13 odsłon
|
|

11 odsłon
|
|

8 odsłon
|
|

8 odsłon
|
|

13 odsłon
|
|

Ryjek11 odsłon
|
|

16 odsłon
|
|

12 odsłon
|
|

11 odsłon
|
|

11 odsłon
|
|

8 odsłon
|
|

7 odsłon
|
|

5 odsłon
|
|

5 odsłon
|
|

7 odsłon
|
|

5 odsłon
|
|

5 odsłon
|
|
|
|
|
|